Na marginesie krajobrazów zatopionych – z badań podwodnych w 2014 roku

Miniony sezon prac poświęconych krajobrazom zatopionym po raz kolejny uświadomił nam, jak wiele jeszcze zostało do odkrycia i zbadania. Badania podwodne mają bowiem to do siebie, że w ich trakcie rejestruje się rozmaite źródła, niekoniecznie bezpośrednio związane z aktualnym tematem projektu – co nie znaczy, że mniej interesujące...

 

Poszukując zatopionych stanowisk archeologicznych, penetrując obszary zalanych lądów natknęliśmy się na szereg obiektów, które potocznie najbardziej kojarzą się z archeologią podwodną – na wraki jednostek pływających. Co prawda nie są to zatopione okręty wojenne ani wielkie statki handlowe, i w tym sensie trudno mówić o znaleziskach olśniewających bogactwem czy przytłaczających rozmiarami. Są to jednak unikatowe zabytki żeglugi sprzed kilkudziesięciu, może 100-200 lat, będące świadectwem ostatnich etapów lokalnego szkutnictwa. Druga wojna światowa oraz jej skutki gwałtownie przerwały tradycję wytwarzania takich jednostek, a przecież u jej zarania leżą wczesnośredniowieczne łodzie znane z kontekstów archeologicznych Wolina, Kamienia Pomorskiego czy Szczecina. Szkutnictwo Zalewu Szczecińskiego i wód przybrzeżnych wydaje się zatem znakomitym przedmiotem szerszych studiów etnoarcheologicznych, obejmujących związane z nim kwestie konstrukcyjne, gospodarcze oraz kulturowe od wczesnego średniowiecza po czasy nowożytne. Badania takie otworzą nowy rozdział podejmowanych przez nas prac interdyscyplinarnych – tym razem wspólnie z Panem dr. Piotrem Malińskim z Katedry Etnologii i Antropologii Kulturowej US oraz Panem mgr. Wojciechem Filipowiakiem z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN.

Planowane badania rozpoczniemy wkrótce, jednak już dziś zarejestrowane przez nas obiekty są przedmiotem ćwiczeń w zakresie technik prospekcji, rejestracji i opracowania zobrazowań hydroakustycznych, a także dokumentacji obiektów podwodnych. Nabywane w ten sposób umiejętności wykorzystujemy na bieżąco, w czasie poszukiwań reliktów obszarów zatopionych – np. pni drzew w pozycjach przyżyciowych czy form właściwych dla rzeźby terenu suchego lądu. Okolicznością znakomicie ułatwiającą prowadzenie takich prac jest możliwość korzystania z Pływającej Stacji Badawczej US, funkcjonującej w ramach Katedry Etnologii i Antropologii US. Podjęta w tym zakresie współpraca znakomicie rokuje na przyszłość…

W niniejszym tekście przedstawiamy kilka przykładów zarejestrowanych przez nas odkryć. Pierwszym z nich jest wrak niewielkiej, płaskodennej łódki, zalegający na płyciźnie tuż przy brzegu. Jest to bardzo ciekawy przykład przeżywania się do czasów nowożytnych (?) archaicznego rozwiązania, jakim było łączenie elementów konstrukcyjnych za pomocą drewnianych kołków. Kolejne dwa znaleziska przedstawiamy w postaci wycinków zobrazowań sonarowych. Ich jakość jest funkcją parametrów wykorzystanego sprzętu, niemniej nie budzą one jakichkolwiek wątpliwości. Ich bliższe rozpoznanie zaplanowane jest na jesień tego roku. Ostatni z prezentowanych wraków był już przedmiotem wstępnej penetracji, podczas której badano m.in. stan zachowania jego budulca skolonizowanego przez podwodną florę i faunę.

Mamy nadzieję, że tego rodzaju odkrycia będą naszym udziałem także w rozpoczynającym się właśnie sezonie badań podwodnych.