Na tropie dzieci epoki kamienia

Od 2012 roku prowadzimy badania nad procesem nauki krzemieniarstwa. Punktem wyjścia było pytanie o tzw. małe noże krzemienne, znajdowane niekiedy na stanowiskach wiązanych z neandertalczykami. Zdaniem niektórych badaczy, tego rodzaju narzędzia można traktować jako wytwory produkowane przez dzieci lub dla dzieci.

Jednym z etapów naszych badań były dwa eksperymenty z udziałem dzieci oraz z dorosłymi. Celem była obserwacja procesu nauki produkcji narzędzi bifacjalnych i typowych dla dzieci zachowań związanych z produkcją narzędzi krzemiennych. W trakcie pierwszego eksperymentu dokonaliśmy kilku ciekawych spostrzeżeń, odnośnie procesu nauki metody. Dlatego w celu weryfikacji ustaleń przeprowadziliśmy drugi eksperyment, z dorosłymi. Obie grupy testowe przeszły przez identyczny kurs teoretyczny i praktyczny.

W pierwszym eksperymencie wzięło udział 6 dzieci (4 chłopców i 2 dziewczynki) w wieku 8-12 lat. Wiedza na temat narzędzi krzemiennych była w tej grupie minimalna. Jako źródło wiedzy o wykorzystaniu krzemienia w pradziejach dzieci wskazały telewizję.

Do drugiego eksperymentu zaprosiliśmy dwójkę dorosłych, naszych kolegów doktorantów – Martę Chmiel i Michała Romańczuka. Ich poziom umiejętności praktycznych odpowiada nowicjuszowi, stąd w kategoriach wiedzy i umiejętności można było porównać ich z dziećmi z eksperymentu pierwszego.

W trakcie obu eksperymentów dokonaliśmy bardzo ciekawych obserwacji na temat procesu nauki. Dzieci uczyły się głównie poprzez obserwację i naśladowanie. Niechętnie pytały nas o tok postępowania, jednak uwzględniały nasze uwagi i bieżące instrukcje. W przypadku dzieci leworęcznych wystąpił poważny problem z projekcją lustrzanego odbicia. Dzieci starały się naśladować pozycję ciała i sposób poruszania się nauczyciela i innych dzieci, bez uwzględnienia swojej leworęczności. Ponadto w przypadkach niepowodzeń dzieci najczęściej stawiały na rozwiązania siłowe. Często uderzały w to samo miejsce, stopniowo zwiększając siłę. Co jednak interesujące, w dużej grupie dziecięcej zdarzały się przypadki wzajemnego instruowania się przez uczestników eksperymentu. Również częste były przypadki nauki metodą prób i błędów, co w ogólnym rozrachunku nadało całemu procesowi charakter spontaniczny, bardziej zbliżony do zabawy, niż rzeczywistej nauki.

Dorośli uczyli się w zupełnie inny sposób. Przede wszystkim bardziej polegali na instrukcjach nauczyciela, dosyć często pytając nas o kolejność wykonywania poszczególnych operacji. Przy napotykaniu problemów, inaczej niż dzieci, starali się je obejść, rzadko stosując przy tym rozwiązanie siłowe. Dość szybko uświadomili sobie, że siłę uderzenia można także kontrolować poprzez dobranie odpowiedniego tłuka. Dorośli pomimo pewnych problemów z motoryką potrafili w bardzo szybkim czasie nauczyć się założeń metody i zastosować je w praktyce. Z tego względu pomimo ewidentnych problemów z techniką, dzięki zastosowaniu odpowiedniej sekwencji operacji potrafili zniwelować swoje błędy, co miało wpływ na morfologię uzyskanych przez nich produktów.

Przeprowadzone eksperymenty pozwoliły zbliżyć się tylko do niektórych odpowiedzi na postawione pytania badawcze. Będziemy więc kontynuować nasze eksperymenty, również we współpracy z badaczami z innych krajów, by dowiedzieć się jak najwięcej na temat najmłodszych mieszkańców epoki kamienia.


Michał Adamczyk
Katarzyna Orzyłowska